Next / Cage do bani
Luty 1, 2009
reżyseria: Lee Tamahori,
scenariusz: Gary Goldman, Jonathan Hensleigh, Paul Bernbaum
grubyceluloid:
Boże, ile ja bym dał żeby mieć taką zdolność jak Nicolas Cage widzenia przyszłości, bo bym wiedział ze trzeba kilka browców więcej kupić nim się zasiądzie do tego DZIEŁA. O rany ile razy można bronić złego kina z ulubionym aktorem że fajne kino rozrywkowe. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że bidusek sam to wyprodukował. Kolejny dowód na to że Cage jedzie windą w dół. Kategoria: nonsens.
bezpamieci:
No niewielu dobrych aktorów przechodzi płynnie do reżyseri czy produkcji dobrych filmów. Cage ewidentnie do nich nie należy. Jak widać nie sprawdza się przy tym filmie powiedzenie że sukces ma wielu ojców, w tym wypadku to porażka do której scenariusz pisało aż 3 ludzi. Nikt z nich nie chciał sam przyjąć odpowiedzialności za tego gniota. Drugą pierwszoplanową rolę gra aktorka która znamy z ekranu dobrze. Filmy z jej udziałem jakoś w pamięć nie zapadają i tak jest i tym razem.
Lord of war / Pan życia i śmierci
Styczeń 26, 2009
ogród luizy
Styczeń 21, 2009
scenariusz: Witold Horwath