Domino + Lucy Liu i Mickey Rurka
Luty 6, 2009
GRUBYCELULOJD
Rozpłynąłem się. Poczynając od cukiereczka DOMINO Keira-y, poprzez kilku znanych i lubianych, kończywszy na Lucy ciasteczku z wisienką Liu. Moża by się czepić, że pomysł na film stary jak świat i już nie jeden z niego korzystał, ale fajnie się oglądało. Może i miał kilka no powiedzmy słabszych scen, ale niech nam te minusy nie “przysłoniają” plusów. Dobry kawałek kina rozrywkowego z całkim całkim słodkościami. Kategoria: pączuś z lukrem jak lubimy.
Bezpamieci:
Wszyscy wiedzą że sex & przemoc to najlepsze połączenie i dobrze się sprzedaje. I tak jest z tym filmem, do tego doszedł teledyskowy montaż i wyszedł nam niezły obrazek. Do tego z fajną historią. To że film bazuje na prawdziwej historii możemy raczej w bajki wsadzić – ale w niczym to nie przeszkadza. Tytułowa Domino otoczona jest niezłymi postaciami które grają Lucy Liu i Mickey “Bullet” Rurka. Lucy Liu choć gra na trzecim planie doskonale wypada – zresztą jak zawsze, nie wiem czy aktorstwo czy urok osobisty sprawia że dobrze się ją ogląda. Mickey nie wychodzi poza swój schemat ról ale i bardzo dobrze. Zresztą przewija się tu doskonały Christopher Walken, Marcy Gray (już mniej zachwyca), Tom Waits jako “pastor” czy dwóch z 90210 grających samych siebie. Niezły film koniecznie do zobaczenia.